jesteśmy okrutnymi realistami, nie mamy marzeń i nie patrzymy wstecz, nie-zmiennouczuciowi, stałopoglądowi, jeszczenie-zdecydowani. odrzucamy ideę nudnej gry w życie, mamy swoje zasady, oszukujemy i niszczymy, zwyciężamy.
znaleźliśmy się po dwóch stronach wszechświata, unikamy wzruszeń, chowamy się przed tęsknotami, zasłaniamy przed ckliwymi wspomnieniami. one nas zabijają zżerają od wewnątrz unicestwiają niszczą, nie, one nie są dla nas. jesteśmy tu teraz ty-i-ja, tylko to się liczy
jesteśmy młodzi, piękni, autodestrukcyjni. nie mamy żadnych wartości godnych i wzniosłych, patrzymy chłodnym wzrokiem na resztę wszechświata,
idziemy bez celu, byle by tylko iść
sobota, 20 listopada 2010
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)